SOS do spaghetti wg. JN

Ten sos to nasza tradycja. I tajemnica kulinarna Jasia. Dziś Wam ją zdradzi...
Spróbujcie, na pewno Wam posmakuje. Pamiętajcie, aby od razu zrobić duuuużo... jeśli zostanie można zamrozić :) Zawsze tak robimy, dobrze mieć w zamrażalce taki awaryjny sosik.
Aha, wypróbowaliśmy też na dzieciach - i zjadają chętnie (zostawiając na boku robaczki, czyli kapary i oliwki :)



Składniki:
makaron 
oliwa
pomidory- świeże dojrzałe (1 kilogram) lub z puszki pelati (duża lub 2 małe)
2 cebule - drobniutko pokrojona
czosnek (dużo, co najmniej pół główki)
ew. sos do spaghetti Dolmio tradycyjny- bardzo dobra baza, ale tylko ten, żaden inny
oliwki: czarne i zielone
kapary i woda z kaparów do dolania
pieprz zielony w zalewie
czerwone wino
oliwa
przyprawy: oregano, bazylia, peperoncino, sól, pieprz

Najpierw szklimy na oliwie cebulę, po chwili dodając pokrojony drobniutko czosnek. Pomidory (jeśli świeże to sparzone wrzątkiem i obrane ze skórek) kroimy w kostkę i dorzucamy na patelnię. Dusimy - pomidory muszą stać się miękkie.
W wersji "na skróty", zwłaszcza gdy liczba gości nieoczekiwanie przekroczyła zaplanowaną lub gdy Rodzina zgłasza wyjątkowe apetyty, możemy, nie obnosząc się z tym faktem, dodać słoik (lub dwa, ale o tym naprawdę nie mówimy,,,) sosu do spaghetti firmy Dolmio.
Kiedy baza do sosu jest już w miarę jednorodna (powolutku, na niewielkim gazie, pod przykrywką), dodajemy czarne i zielone oliwki -  pokrojone na cienkie kółeczka. Odczekujemy chwilę i wrzucamy sporą garść niedużych kaparów i dolewamy trochę zalewy w której pływały. Znów kilka minut duszenia i dodajemy dwie-trzy łyżeczki zielonego pieprzu, powtarzając zabieg z zalewą. Następnie dodajemy zioła, Najpierw sporą szczyptę oregano a potem trzy szczypty bazylii. Do smaku czarny pieprz, sól i peperoncino.
Dolewamy ok. 2/3 szklanki czerwonego wina (pozostałe w butelce wino popijamy przygotowując sos). Mieszamy dokładnie i podgrzewamy na małym ogniu, co pewien czas mieszając, żeby sos nie przywarł do dna. Na konie dodajemy dwie-trzy łyżki oliwy i znów mieszamy.
Gotujemy makaron al dente (do wody dolewamy oliwę).
Nakładamy makaron, na to sos (bardziej nakładamy go niż nim polewamy, bo wychodzi zazwyczaj dość gęsty). Potem dokładka pierwsza, druga a czasem nawet trzecia...


Do posypania podajemy tarty parmezan. 
Ten sos pasuje do klasycznego spaghetti, ale też do penne rigate, do fussili. Na zdjęciu spaghetti alla chitarra (trochę grubsze i twardsze od klasycznego)
Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz