Sorbet cytrynowy


Idealny deser na włoskie i polskie lato w tym roku :)
Sorbet jest kwaśny, ale nie za kwaśny. Dokładnie taki, jaki powinien być sorbet cytrynowy. Doskonale orzeźwia - jestem pewna, że Wam posmakuje. Przepis wypróbowany i naprawdę gorąco go Wam polecamy.
Pod koniec jeszcze specjalna wersja dla dorosłych wg. JN.
Aha- sorbet ma tylko 3 składniki - ta informacja ma Was zachęcić do zrobienia :)
Wykonanie zabiera troszkę czasu, ale efekt na pewno jest tego wart!


Składniki
  • 2 cytryny
  • 125 g cukru pudru
  • 1 białko
Wykonanie:
  1. Zatrzeć na tarce skórkę z cytryn, wycisnąć sok (nasiona wyrzucić, miąższ zostawić). 
  2. Do garnka wlać 400ml zimnej przegotowanej wody, dodać cukier i skórkę z cytryny. Zagotować i gotować na małym ogniu ok. 5 minut.  
  3. Wyłączyć gaz, dodać sok z cytryny wraz z miąższem, przykryć garnek i ostudzić. 
  4. Przecedzić przez gęste sitko i do przecedzonego płynu dodać 2 łyżeczki masy, która została na sitku (tzn. skórek i miąższu).
  5. Przelać płyn do pojemnika i wstawić do zamrażalnika na 2-3 godziny.
  6. Ubić białko na sztywną pianę, dodać do sorbetu, zmiksować na małych obrotach i ponownie wstawić do zamrażalnika.  
  7. Po paru godzinach znów delikatnie zmiksować i wstawić do zamrażalnika.
  8. Podawać w wydrążonych i zamrożonych skórkach cytryny lub w zimnych pucharkach. Można ozdobić skórką cytryny i/lub listkami mięty.
Smacznego!


Muszelki na zdjęciu powyżej zebraliśmy ok. 500m od naszego domu. Wiosną, po "wielkim deszczu". Niektórzy z Was wiedzą, że nie mieszkamy nad morzem (mamy co najmniej 80 kilometrów). A więc zagadka- skąd w środkowej Toskanii muszelki pod ziemią?

A teraz jeszcze obiecana wersja specjalna sorbetu i zdjęcia drzewek cytrynowych sprzed naszego domu - zwróćcie uwagę na zdjęcie, na którym jest dojrzała cytryna, niedojrzała cytryna i cytryna w stanie kwiatowym.
Wersję z Żubrówką koniecznie wypróbujcie - na zdjęciu sorbet przed dolaniem alkoholu. Po dolaniu można wyjadać łyżeczką lub.. wypijać !



Aha, do sorbetu można dodać mleko, zmiksować i mamy doskonale orzeźwiający krem cytrynowy do podania w szklaneczce ze słomką :)

3 komentarze:

  1. Wyszedł mi przepyszny! Mam tylko jedno pytanie: jak miksowałam te lody z białkiem, to nie udało mi się połączyć ich dokładnie tak, by były zmieszane tzn. piana z białka była na powierzchni. Tak powinno być? (Wtedy lody były jeszcze ciekłe).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam, żeby tak mi się robiło. Mieszałam mikserem dwa, albo nawet trzy razy. Najważniejsze jednak, że smakowało, prawda? Pozdrawiam!!

      Usuń
    2. Prawda :D ale po zamrożeniu wszystko było ok

      Usuń