Farrotto z dynią


Już coraz bardziej czuje się jesień, nasza morwa straciła wszystkie liście, a ja w końcu wyciągnęłam z szafy rękawiczki i czapki.
Jesień to dla mnie czas dyni (klik), grzybów, zup warzywnych i rozgrzewających dań z kaszą.
Tym razem przygotowałam przepyszne farrotto. Danie jest bardzo aromatyczne, słodkawe i doskonale nadaje się na jesienne dni.
Nie znacie jeszcze farro? Wielka strata. Ja też poznałam je dopiero tutaj, w Toskanii i absolutnie je pokochałam. Jeśli będziecie mieli okazję kupcie je koniecznie (albo dajcie mi znać - przywiozę Wam :)
Przepis zainspirowany przepisami ze stron włoskich, ale sama dobrałam składniki, które mi pasowały. Myślę, że to danie można też spokojnie przygotować z kaszą pęczak.

"Zalewajka"


Ulubiona zupa Uli (to jedno z tych dań, co do których mam pewność, że zawsze je zje :)
Zresztą moja w dzieciństwie też (moja rodzina pochodzi z okolic Kielc). Tylko ja dostawałam same ziemniaki zalane żurkiem i polane skwarkami. U mnie w domu jadło się tę zupę na śniadanie.
Dla Uli Babcia przygotowywała ją w trochę innej wersji - z dodatkiem cielęciny.
Teraz, gdy Ula już nie je mięsa, chce, żeby przygotowywać jej zalewajkę z ziemniakami i z marchewką. I taki przepis tu podam. Taka zupka wygląda biednie, nie jest bardzo wartościowa, ale za to smaczna :)
W wersji dla jedzących mięso można ją polać skwarkami lub dodać do niej pokrojoną w kawałki kiełbasę.

Sałatka z fenkułem


Aktualnie mamy sezon na wszystkie składniki – fenkuły z pola, granty z ogrodu, a pomarańcze przyjechały z Sycylii. I jest sezon na trufle – ciekawe jak smakowałyby ta sałatka posypana wiórkami świeżych trufli? Oliwa truflowa, moim zdaniem, doskonale komponuje się z anyżkowym posmakiem fenkuła i słodkością pomarańczy. Wydaje mi się, że pomysł na taką kompozycję mam w głowie z GP, ale nie jestem do końca pewna. Być może też zamiast pomarańczy były proponowane grejpfruty? Spróbujcie?
Oczywiście możecie użyć zwykłej oliwy jeśli akurat nie dysponujecie świeżymi truflami, ani nie macie oliwy truflowej:)

A tu jeszcze wersja z grejpfrutem zamiast pomarańczy. Też dobre

I jeszcze fenkuł, grejpfrut, czerwona cebula i czarne oliwki - ta to dopiero jest mocna! Wszystkie smaki wyraziste, więc żaden nie ma szans dominować - bardzo ciekawe. Ale nie dla wszystkich :)


Zupy toskańskie


Kupione w sklepie!
W Coopie była promocja na zupy toskańskie, dla osób mających kartę Socio (czyli taką specjalną kartę stałego klienta, na którą zbiera się punkty, które potem można wymieniać na różne artykuły i dzięki której można kupować produkty będące w promocji nawet do 50% taniej). 
A kupiłam je dlatego, że były sprzedawane w glinianych miseczkach (zobaczcie na podstronie o gadżetach naczynia, których używam).
Te dwie zupy to najpopularniejsze, typowe zupy toskańskie. Zawsze są w sprzedaży w supermarketach na działach z gotowymi daniami, i bardzo często są podawane w czasie toskańskich fest. Zupę chlebową zdarzyło mi się parokrotnie jadać we włoskich domach.
Przypominam tu moje przepisy na ribollitę do której także dodaje się chleb (choć minestra di pane ma trochę inne składniki) i na zupę z farro.
Za zupy zapłaciłam 2,75euro.

Sargus z ziemniakami pieczony


Tu, w Toskanii, w sklepach rybnych i na stoiskach w supermarketach mam ogromny wybór świeżych ryb. Kupuję je co najmniej 2-3 razy w tygodniu. Na początku był to tylko łosoś i dorsz :) I pstrąg. Ale z czasem się ośmieliłam i zaczęłam wypróbowywać inne, niedostępne niestety w Polsce świeże ryby. Bardzo często kupuję sardynki, sardele (alici, acciughe) - obtaczam je w mące i smażę krótko w głębokim tłuszczu, dorady, labraksy (branzini) - w folii w piekarniku lub z grilla, sole - proszę w sklepie o sfiletowanie i smażę je na maśle z szałwią. A także kurki czerwone (gallinelle), barweny (triglie) - dodaję do sosów do makaronu. Czasami okonia nilowego i palombi (rekinki) - duszę je na patelni z pomidorami. Cały czas przymierzam się do żabnicy (coda di rospo). Jadłam ją u znajomej i była przepyszna. Niestety cena... 23 euro za kilogram :(
Dostępność świeżych ryb zmienia się wraz z porami roku. Teraz poławia się m.in. saraghi. I tę właśnie rybę kupiłam i przyrządziłam w piekarniku.
Rzadko podaję tu przepisy na ryby, które ciężko dostać w Polsce. Ale ten przepis można zastosować także do innych ryb pieczonych w całości, spróbujecie?
Saragusy występują w morzu Śródziemnym, pływają na głębokości do 100m. Mają zwarte, bardzo smaczne mięso. To ryby poławiane w morzu (głównie z łodzi), nie hodowlane.
Moja ryba ważyła ok. 0,5 kg, w sklepie poprosiłam sprzedawczynię o jej oczyszczenie.
Pyszna była po upieczeniu...

Kotleciki z łososia i ryżu


Pyszne i szybkie kotleciki do przygotowania których można wykorzystać ryż, który został z poprzedniego dnia. My na kolację mieliśmy łososia z tego przepisu klik  oraz risotto bianco (czyli taką podstawę: oliwa, szalotka, ryż arborio, biale wino, bulion warzywny, masło, parmezan). 
A z tego, co zostało (hm, jak się domyślacie - Ula niejadek :) zrobiłam następnego dnia na obiad kotleciki. Pyszne wyszły, mniam! Oczywiście, aby zrobić te kotleciki wystarczy kawałek łososia ugotować na parze lub upiec i dodać zwykły biały ryż.

Aromatyczna tarta z cukinią i ricottą



Aromatyczna tarta, a po włosku "torta saporita" - czyli raczej tort niż tarta :)
I rzeczywiście - nadzienia jest sporo, dużo ricotty, więc wychodzi taki "sernik" z cukinią. Przepyszny!!
Przepis dostałam od włoskiej znajomej - najpierw jadłam u niej, potem zrobiłam sama. I polecam Wam bardzo gorąco!

Szybki pasztet bezmięsny - z cieciorki i warzyw


Ugotowana cieciorka zostałam mi po robieniu sałatki z cieciorką i fetą klik, warzywa po sałatce z kuskusem klik. Cieciorkę i warzywa zmiksowałam (można też przepuścić je przez maszynkę, ale tutaj jej nie mam), dodałam jajka, przyprawy i upiekłam. Wyszedł z tego pyszny - i bardzo zdrowy! - pasztet, który świetnie smakował na kanapce. Kładłam na nim jeszcze pomidorka lub smarowałam chrzanem. mniam...
Poniżej podaję składniki i proporcje na pasztet, który jest na zdjęciu - oczywiście bardzo go polecam i gwarantuję, że wyjdzie pyszny. Ale pamiętajcie, że składniki spokojnie można modyfikować i przyprawiać wg. własnych preferencji. Zamiast cieciorki można użyć fasoli, można dać inne warzywa, inne przyprawy, posypać innymi pestkami (np. słonecznikowymi). Ważne, aby dodać jajka, które wszystko połączą i upiec. Taki pasztet to świetny dodatek do porannego chlebka. Można go też zamrażać (choć ja tego prawie nigdy nie robię - zjadamy go w całości w ciągu 2-4 dni). Nie przejmujcie się, jeśli wyjdzie trochę zbyt "miękki" - może nie będzie łatwo go pokroić na idealne plastry, ale na chlebie i tak się go rozsmarowuje :)
Przy okazji przypominam także pyszny pasztet z soczewicy z pieczonym czosnkiem, który robiłam na Święta WN klik.

Kuskus z warzywami


Bardzo prosta i smaczna sałatka. Dobra na lekką kolację lub jako przystawka, gdy macie gości. Ja jadłam ją u znajomych Włochów. Tutaj kuskus jest stosunkowo popularny, można go dostać w każdym w supermarkecie, często nawet kilka marek do wyboru. Poniżej proponuje wersję taką, jaką zostaliśmy poczęstowani - bardzo nam smakowała.
Użyłam dwóch rodzajów kuskusu - zwykłego i wersji piccante (w stosunku 3/4 zwykły, 1/4 piccante), ale oczywiście można użyć tylko zwykłego i doprawić według własnych preferencji.
Warzywa najlepiej ugotować na parze.
Aha, przy okazji gorąco polecam Wam także inną - moją ulubioną -  sałatkę z kuskusem, tę cytrynową