Bakłażan przekładany mozzarellą w sosie pomidorowym


Klasyka, na pewno znacie, więc tylko przypominam :) Bo teraz sezon na bakłażany!
Parę dni temu kupiłam bakłażany w nowo odkrytym przez mnie miejscu - niedaleko nas jest gospodarstwo, w którym można kupić warzywa prosto z krzaczka! Gospodyni poszła razem z moją córeczką i ścięła kilka bakłażanów (potem poszły do kur, wybrać jajka i jeszcze ścięła mi sałatę prosto z ziemi) Oczywiście jeszcze lepiej byłoby mieć własne bakłażany, ale jak ktoś się nie zna, to może źle trafić - w zeszłym roku posadziłam i straaasznie ziarniste wyrosły. Ale za to ładnie wyglądały. Szczególnie, gdy kwitły :)

To danie jest świetne jako przystawka, gdy macie gości - można wcześniej wszystko przygotować, a potem tylko zapiec i wyłożyć każdemu porcję na talerz. Będzie smacznie i efektownie.
To wersja bakłażana zapiekanego, z tym, że tutaj mamy pojedyncze porcje w formie "wieżyczki".
Ja robię bardzo często zarówno jedną jak i drugą wersję.
Polecam też pyszne roladki z bakłażana
Spróbujecie?


Kalmary śródziemnomorskie


Pyszne i bardzo proste danie, w typowo śródziemnomorskim klimacie. Do podania np. ze świeżym chlebem. Tym razem użyłam takich średnich kalmarów (ok.15cm), ale oczywiście można zrobić z mniejszymi (taka porcja wystarczyła dla 2 osób. Albo dla 4 - jako przystawka).
Kupiłam świeże kalmary, a pani w sklepie mi je oczyściła.
Mam nadzieję, że uda Wam się kupić chociaż mrożone i spróbujecie zrobić - nic trudnego, a od razu poczujecie klimat nadmorskich wakacji :)

Sałatka z sardyńskiej fregoli z cieciorką i pomidorkami


Fregola (lub fregula), czyli rodzaj sardyńskiego drobnego makaronu. Pisałam o niej podając przepis na fregulę z owocami morza.
Tym razem proponuję spróbowanie tego makaronu w wersji sałatkowej. Sałatka jest pożywna i bardzo wartościowa (makaron+cieciorka) a dzięki dodatkowi świeżych pomidorków i cytryny - lekka i orzeźwiająca. Świetna na kolację lub na lekki lunch na gorące dni.

Przepis z coopowej gazetki kulinarnej. Do powtórzenia :)


Pieczona żabnica z cytryną (coda di rospo al limone)


Strasznie brzydka ryba z tej żabnicy klik, ale za to jaka pyszna! :)
Mięso ma zwarte, delikatne, mało przypomina typowe mięso rybie. Nie ma też zwykłych ości- mięso  ładnie się oddziela od kręgosłupa. Szczerze mówiąc to dziwne uczucie trzymać w ręku świeżą żabnicę - ani to ryba, ani mięso.
Jednakże zachęcam Was do niej bardzo gorąco - jeśli będziecie mieli okazję - kupcie i wypróbujcie, jestem pewna, że Wam zasmakuje!

Cukinie faszerowane i zapiekane


To takie prościutkie, smaczne, letnie danie. Idealne na leniwy lunch na tarasie.
Do tego sałatka z pomidorów rosnących "pod słońcem Toskanii" (dostaliśmy je od sąsiada) i schłodzone białe wino z cantiny w Ceraldo.
Stoliczek z widokiem, miły wietrzyk, cykady.... Czego więcej trzeba? ;)
Wpadniecie do nas?

Przy okazji polecam też inne warzywa faszerowane

Ryba pieczona w soli


Czy piekliście kiedyś rybę w soli?
Ja przyznaję - wcześniej nigdy. I to był błąd!!
:)
Teraz mam za sobą już dwukrotne przyrządzenie ryby w ten sposób (dzień po dniu, bo tak nam zasmakowała, całej rodzinie- chyba nasze dziecko zjadło najwięcej :) - więc mogę polecić Wam ze spokojnym sumieniem.
Przy takim sposobie przyrządzenia ryby właściwie nie ma żadnej pracy, a efekt jest zdumiewający - mięso jest soczyste, delikatne, a jednak wyraziste w smaku...
Jemy bardzo dużo ryb i przyrządzam je na różne sposoby, ale - ta ryba była wyjątkowa.


Sernikobrownies Nigelli. Z czerwonymi porzeczkami!


To chyba jeden z najczęściej podawanych przepisów na blogach. 
I nic dziwnego, to deser idealny - banalnie prosty w wykonaniu, niebiańsko pyszny w smaku i efektownie wyglądający!
(te same cechy ma także ciemna Pavlova- ale to wyłącznie moja opinia, nie stwierdzenie faktu :)

Ja także jestem jego fanką, już od lat (to znaczy od czasu, gdy przepis został podany na Galerii Potraw).
W Polsce robiłam go z twarogiem trzykrotnie mielonym,  tutaj, z braku powyższego, robię z Philadelphią -też wychodzi :)
W wersji klasycznej, czyli tej podanej przez Nigellę (raspberry cheesecake brownies) ciasto robi się z malinami. Eliza Mórawska z bloga white plate robiła go z wiśniami  klik, a ja tym razem zrobiłam z czerwonymi porzeczkami. Świetne połączenie! Nasi włoscy znajomi, do których zanieśliśmy to ciasto na deser, też byli zachwyceni:)
Jeśli zdarzyło się, że jeszcze nigdy nie mieliście okazji jeść tego ciasta - KONIECZNIE je zróbcie!
Jeśli robiliście/jedliście w wersji z malinami - zachęcam Was gorąco do wypróbowania również wersji z czerwonymi porzeczkami. Teraz jest sezon!