Sernikobrownies Nigelli. Z czerwonymi porzeczkami!


To chyba jeden z najczęściej podawanych przepisów na blogach. 
I nic dziwnego, to deser idealny - banalnie prosty w wykonaniu, niebiańsko pyszny w smaku i efektownie wyglądający!
(te same cechy ma także ciemna Pavlova- ale to wyłącznie moja opinia, nie stwierdzenie faktu :)

Ja także jestem jego fanką, już od lat (to znaczy od czasu, gdy przepis został podany na Galerii Potraw).
W Polsce robiłam go z twarogiem trzykrotnie mielonym,  tutaj, z braku powyższego, robię z Philadelphią -też wychodzi :)
W wersji klasycznej, czyli tej podanej przez Nigellę (raspberry cheesecake brownies) ciasto robi się z malinami. Eliza Mórawska z bloga white plate robiła go z wiśniami  klik, a ja tym razem zrobiłam z czerwonymi porzeczkami. Świetne połączenie! Nasi włoscy znajomi, do których zanieśliśmy to ciasto na deser, też byli zachwyceni:)
Jeśli zdarzyło się, że jeszcze nigdy nie mieliście okazji jeść tego ciasta - KONIECZNIE je zróbcie!
Jeśli robiliście/jedliście w wersji z malinami - zachęcam Was gorąco do wypróbowania również wersji z czerwonymi porzeczkami. Teraz jest sezon!

Składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 g masła
  • 400 g cukru pudru (to wbrew pozorom wcale nie za dużo)
  • 5 jajek
  • 110 g mąki
  • 400 g sera kremowego (trzykrotnie mielonego lub Philadelphia)
  • cukier waniliowy
  • dwa opakowanie/kubki świeżych porzeczek - do pieczenia i do dekoracji
Wykonanie:
  1. Najpierw należy rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Ja stawiam naczynie, w którym będę rozpuszczała czekoladę- metalową miskę lub garnek- na większym garnku, do którego wcześniej nalałam wodę, uważając, aby nie dotykała dna naczynia, które jest na górze. Włączam gaz, wkruszam czekoladę i wyłączam gaz zanim jeszcze czekolada całkowicie się rozpuści. Chwilę trzymam mieszając, potem zdejmuje górne naczynie i odkładam na bok do wystudzenia).
  2. Piekarnik nastawić na temp. 170 st C.
  3. Blaszkę wysmarować masłem i wyłożyć papierem (w oryginalnym przepisie jest mowa o blaszce 20x30cm, ja użyłam małej tortownicy).
  4. Masło i 250 g cukru pudru zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego.
  5. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę.
  6. 3/4 mikstury wlać do blaszki.
  7. W drugiej misce utrzeć ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa powina mieć gładką konsystencję.
  8. Wylać masę serową na masę czekoladową.
  9. Na wierzch wylać resztę masy czekoladowej (robić łyżka kleksy i delikatnie rozprowadzić)
  10. Rozłożyć umyte porzeczki.
  11. Piec 45-60 minut (zależnie od piekarnika, ja w moim wynajmowanym staruszku piekłam ponad godzinę). Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić do wystudzenia. 
  12. Wyłożyć na talerz, posypać cukrem pudrem i udekorować pozostałymi porzeczkami
Smacznego!
przed włożeniem do piekarnika

ostatnie zdjęcie w domu

i na włoskim stole, na kolacji, po pysznej włoskiej kolacji ;)  - mam nadzieję, że to usprawiedliwia jakość zdjęć...



2 komentarze:

  1. mmmm.... przepysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, z porzeczkami musiało smakować bajecznie... :)

    OdpowiedzUsuń