Kotleciki z kaszy gryczanej i brokuła





Takie kotleciki to dla mnie na ogół sposób na wykorzystanie składników, które zostały z poprzedniego dnia. Błyskawiczne do wykonania i bardzo smaczne. Można je przygotować na patelni lub w piekarniku (ja robię z patelni - szybciej).
Tym razem została mi kasza gryczana (z Polski, ale tu też już widziałam, tyle, że nieprażoną) i brokuły. Zrobiłam też znów kotleciki z tuńczyka i ziemniaków (w tle).
A robiliście już te z ryżu i łososia?
:)

Składniki:

  • ugotowany brokuł - głównie same końcówki
  • ugotowana kasza gryczana - mniej więcej tyle, co brokuła
  • cebula szalotka (lub dymka)
  • jajko
  • mąka
  • sól, pieprz, oliwa

Wykonanie:

  1. Cebulkę zeszkilić na oliwie. 
  2. Brokuła rozgnieść widelcem. Dodać kaszę, jajko, cebulką i mąkę - niezbyt dużo, tyle, aby całość się trzymała (czyli ok. 1-2 łyżki). Doprawić. 
  3. Formować kotleciki i smażyć z obu stron na rozgrzanej patelni (przewracać ostrożnie, bo sa bardzo delikatne). 

Smacznego!

Ps.

My te kotleciki lubimy jeść z pomidorem i ... musztardą kremską :)


3 komentarze:

  1. jakie kolorowe kotleciki, każdego anty-warzywnego człowieka przekonają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniaaam! Udaję się do sklepu po brokuły :) I wypróbuję też z kaszą jaglaną, bo ostatnio zapałałam miłością do kotlecików jaglanych różnego rodzaju. Hmmm... Może przyszedł już czas na zmianę - z jaglanej na gryczaną? Przekonam się wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. BArdzo lubię niemięsne kotleciki, a te są jednymi z moich ulubionych! :)

    OdpowiedzUsuń