Gnocchetti z fioletowych ziemniaków z sosem z bakłażana i miecznika (Gnocchetti di patate viola con sugo di pesce spada e melanzana)


To danie ma niesamowity smak. Czy to te fioletowe ziemniaki? czy ostra papryczka w połączeniu z miętą? smażony bakłażan? Nie wiem ale jest pyszne!
Znacie fioletowe ziemniaki? Tutaj bardzo rzadko można na nie trafić, i to raczej w takich większych supermarketach. Fioletowe ziemniaki pochodzą z Peru, te które kupiłam przyjechały z Francji.
Gnocchi z fioletowych ziemniaków smakują inaczej niż z białych. To smak lekko orzechowy, lekko kasztanowy. Ten gatunek ziemniaków jest też dość mączysty, więc nie ma potrzeby dodawania dużej ilości mąki, na gnocchi nadają się idealnie. Można je podać z najprostszym sosem - czyli rozpuszczonym masłem z szałwią. Można posypać parmezanem. Ja jednak proponuję bardziej 'wyrafinowane' i niecodzienne danie - sos z bakłażanem, z rybą i z mieszanką świeżych ziół.

Risotto z fenkułem, cukinią, szpinakiem i wędzonym łososiem (Risotto con finocchio, zucchine, spinaci e salmone affumicato)


Najpierw miałam zamiar zrobić klasyczne risotto z fenkułem. Potem w lodówce wypatrzyłam jeszcze kawałek cukinii i trochę szpinaku baby na dnie torebki. Uznałam, że mogę to połączyć. A potem jeszcze rzucił mi się w oczy wędzony łosoś. W sumie łosoś świetnie pasuje zarówno do fenkuła, jak i do cukinii, jak i do szpinaku, więc czemu nie? :) Robię czasem risotto z porem i łososiem, więc to była wariacja. Bardzo Wam polecam, bo wyszło przepyszne!!! Oczywiście proporcje i skład są dowolne, mi po zrobieniu przyszło do głowy, że w sumie ze szpinaku mogłam zrobić pesto i wmieszać pod sam koniec, byłby ładny zielony kolor. Ale tak też było ok. J. zasugerował, że pasowałby tu również zielony pieprz z zalewy (ale on zielony pieprz z zalewy dodawałby prawie do każdej potrawy :) Spróbujecie?


PASTA E VINO! Pierożki kasztanowe z ricottą i orzeszkami piniowymi (Ravioli di castagne con ricotta e pinoli)


Sezon kasztanowy nadal trwa, kasztany pieczone na domowym ogniu są pyszne, ale można je też przygotować inaczej! W zeszłym roku proponowałam zupę kasztanową klik (pyszna, w tym roku też ją robiłam), a w tym włoskie ravioli - acz moje pierożki miały 'polski' kształt - tu nazywają taki kształt mezzalune, czyli półksiężyce.
Ciasto na pierogi jest z mąki kasztanowej, nadzienie z gotowanych kasztanów z ricottą. Sos maślano- piniolowo-rozmarynowy... mmmm......

To danie robiłyśmy z Anią, w ramach akcji Pasta e vino! Zapraszam również do zobaczenia tego przepisu w Kuchennymi drzwiami!

Makaron z krewetkami i szpinakiem (Pasta con gamberi e spinaci)


To jeden z naszych "najulubieńszych" makaronów z krewetkami! Aromatyczny, w pysznym śmietanowym sosie z pesto.
Bardzo, bardzo Wam polecam, jest przepyszny!!! I banalnie prosty do zrobienia - moje dziecko właśnie go robi (po raz pierwszy sama :) a ja tymczasem wrzucam przepis na blog! I zaraz będę jeść :)

Jajecznica na bakłażanach


Przepyszna jajecznica, jaką ostatnio zrobił dla nas Rafał. Dla 3 osób wystarczy jeden mały bakłażan, albo nawet połówka średniego. Pycha, trochę jak na grzybach...

Grillowana ośmiornica z czerwonym ryżem (Polpo grigliato con riso rosso)


Ośmiornica to chyba nasz ulubiony 'frutto di mare'.
Latem przygotowujemy ją bardzo często, średnio raz w tygodniu :) Najczęściej na zimno, z ziemniakami klik. Tym razem zrobiłam ciepłą ośmiornicę na zimnym aromatycznym ryżu. Pycha! Wypróbujcie i ten przepis koniecznie. Ja wypróbowałam go już na kilku naszych gościach i zawsze wzbudzał zachwyt :)

Bruschetta śródziemnomorska - z pomidorkami, kaparami i anchois (Bruschetta mediterranea)


Idealna przystawka na letnie dni. Świetnie sprawdzi się, jeśli przygotowujecie grilla. Wystarczy pomidorki przygotować wcześniej, potem zgrillować chleb i na gorący nałożyć zimne nadzienie.
Spróbujcie w wydaniu 'śródziemnomorskim' :)

Aromatyczne POMIDORY FASZEROWANE zapiekane z ziemniaczkami




Fantastyczne danie na lato! Pyszne dojrzałe włoskie pomidory królują teraz na straganach. Objadamy się nimi codziennie, najczęściej z mozzarellą i bazylią, oczywiście! Tym razem przygotowałam pomidory faszerowane, pyszne, banalnie proste a efektowne, prawda? My zjedliśmy je z ziemniaczkami i krewetkami, ale mogą być dodatkiem do ryb czy mięs, np. z grilla. Wszystko należy przygotować z wyprzedzeniem i potem tylko upiec w piekarniku. Podaję proporcje dla 2 osób (po 2 pomidory na osobę), ale to danie świetnie nadaje się na większe przyjęcia, można przygotować całą blachę takich pomidorów! Spróbujcie!

Czarny RYŻ VENERE z warzywami, fasolą i krewetkami argentyńskimi (Riso venere con gamberi e fagiolini)


Próbowaliście kiedyś czarnego ryżu venere? Jeśli nie, koniecznie spróbujcie! Oprócz intrygującego wyglądu ma bardzo ciekawy, lekko orzechowy smak, który doskonale współgra z owocami morza. Ostatnio zrobiłam go w wersji zimno-ciepłej, jako zimna sałatka z warzywami z dodatkiem gorących krewetek argentyńskich - moim zdaniem są o niebo lepsze od tych powszechnie dostępnych w Polsce krewetek wietnamskich. Poszukajcie takich mrożonych w całości (z głową lub bez, ale w łupince), najlepiej od producenta, który mrozi krewetki od razu po połowie, na statku.
Danie wyszło naprawdę bardzo smaczne, idealna lekka kolacja na upalne toskańskie wieczory. Do zjedzenia w towarzystwie dobrego prosecco!


Kasza FARRO z fasolką szparagową i rukolą (Insalata di farro con fagiolini)



Pyszna sałatka z toskańską kaszą farro, jedna z naszych ulubionych. Na pewno uda Wam się kupić kaszę farro w Polsce (inne moje przepisy z farro są tu klik ), jeśli nie – tę samą sałatkę można zrobić z pęczakiem albo np. z ziarnami pszenicy.

Sałatka ze świeżą rybą (Insalata con pesce)




Bardzo smaczna, kolorowa, pożywna sałatka, która latem może śmiało występować jako główne danie lunchowe. Można do niej użyć resztek ryby, które zostały np. z poprzedniego dnia. Poniżej podam oczywiście przepis na ugotowanie ryby do tego dania. Ważne, aby była to ryba o białym zwartym mięsie. Ja użyłam umbryny (wł. ombrina), może być też np. morszczuk czy miruna.  
Wypróbujcie koniecznie!

Zupa z żabnicy i owoców morza z ziemniakami (zuppa do cozze e pescatrice con patate)



Bardzo proste w przygotowaniu danie jednogarnkowe, idealnie nadaje się do przygotowania dla większej ilości osób, na przykład na letni wieczór. Można je przygotować z wyprzedzeniem i dokończyć szybko gdy już goście przyjdą. Ja najczęściej robię z krewetkami i/albo z mulami, ale można też dodać inne owoce morza. Spróbujcie, naprawdę polecam. 
Proporcję są na oko, można dodać więcej lub mniej krewetek i muli, zależy co lubimy i na ile osób przygotowujemy danie. Ja robiłam w różnych wersjach i zawsze wychodziło pyszne. Danie jest delikatnie, nadaje się także dla dzieci.

Papryka faszerowana kuskusem z orzeszkami piniowymi i miętą (Peperone con couscous, pinoli e menta)



Wakacje to dla mnie czas faszerowanych warzyw, najczęściej papryki, cukinii i bakłażana  – zapraszam do przejrzenia wcześniejszych wpisów na przepyszne warzywa faszerowane klik
Dziś proponuję lekki, aromatyczny farsz z kaszą kuskus. Właściwie ten farsz to taka osobna sałatka (jak to już bywało z poprzednimi), można jeść samą lub jako dodatek do ryby czy mięsa.
I nadaje się oczywiście także do faszerowania cukinii. Pycha!

Letnia sałatka z ośmiornicy (Insalata di polpo)


Podpatrzone w restauracji. Banalnie prosta sałatka, tylko cztery składniki, a smakuje naprawdę bardzo dobrze. Ośmiornica, seler naciowy, młoda cebulka i mini pomidorki. Spróbujecie? Moim zdaniem idealna na lato!

Grzanki z solanką sodową (Crostini con barba di frate)


Wiosną na toskańskich targach można dostać warzywo, które po włosku nosi nazwę agretti, ale bardziej znane jest pod nazwą "barba di frate", czyli broda zakonnika. Po polsku nazywa się solanka sodowa (choć tego nie jestem pewna :) nie wiem też, czy istnieje nazwa potoczna.
Jako, że w Polsce coraz częściej można kupić warzywa, o których jeszcze parę lat temu nikt nie słyszał- wrzucam ten przepis, może komuś się przyda.
To naprawdę bardzo smaczne - moja córeczka niejadek zaskoczyła mnie zjadając dwie porcje. I wciąż wspomina i dopytuje, kiedy znów zrobimy :)
Smaku nie porównuję - jest inny od znanych mi dotychczas.

Kwiaty cukinii z kozim serem i orzeszkami piniowymi (Fiori di zucca con formaggio di capra e pinoli)


Czy w Polsce są już dostępne kwiaty cukinii? Albo dyni? Tutaj są w sprzedaży prawie przez cały rok! Tym razem przygotowałam je w wersji lżejszej, niesmażonej, jako przystawkę.
Kwiaty cukinii najczęściej faszeruje się ricottą z ziołami lub mozzarellą z anchois. Można je smażyć lub zapiekać w piekarniku. Inne moje przepisy na kwiaty cukinii są tutaj klik

Stek z tuńczyka białego i soliród (tonno alalunga e salicornia)


Stek jak stek, choć ten, który tu kupuję z tuńczyka białego krojony jest w poprzek kręgosłupa. Smażę go najprościej na patelni grillowej, nie potrzeba żadnych przypraw, można go nawet nie solić, taki jest pyszny! Oczywiście czas smażenia zależy od grubości steków i stopnia wysmażenia, jaki chcemy uzyskać.
Za to SOLIRÓD! Znacie, czy jest dostępny w Polsce? Tutaj w sezonie (czyli teraz, od końca maja) na stoisku rybnym można dostać bardzo apetycznie wyglądające wodorosty.
Rośnie tak klik

Ryba (pałasz ogoniasty) z piekarnika z warzywami (Pesce bandiera al forno)


Ta ryba to po włosku sciabola, lama (ostrze) albo bandiera (flaga), w Polsce zaś nosi nazwę... pałasz ogoniasty :)
Po angielsku silver scabbardfish albo frostfish.
W całej okazałości wygląda tak: klik 
Na wikipedii piszą o niej "Kosmopolityczna ryba żyjąca we wszystkich ciepłych i umiarkowanych morzach wszechoceanu".
Wygląda niesamowicie i jest.. pyszna! :)
Przygotował ją dla nas R. - mistrz od ryb. Jak zwykle improwizował...
Jeśli nie uda Wam się kupić takiej ryby spróbujcie podobnie przygotować inną, np. makrelę.


PASTA E VINO! Pasta primavera, czyli wiosenny makaron z zielonymi warzywami


Wiosennie i zielono. Szparagi, świeży groszek i młoda cukinia. Świeży aromat cytryny i mięty.
Do tego lekkie, proste, dobrze schłodzone białe wino.
Najlepiej przygotować i zjeść w piękny słoneczny wiosenny dzień :)
Zapraszam na kolejne danie Pasta e vino i na blog Kuchennymi drzwiami

PASTA E VINO! Trofie z bottargą i pistacjowym pesto (Trofie con bottarga e pesto di pistacchi)



To danie jest niesamowite w smaku, trudno go nawet opisać - pesto z pistacji, bottarga i duszone pomidorki cherry. To wszystko. Tylko tyle i aż tyle. Jest też niezwykłą mieszanką specjałów z różnych części Włoch. Makaron trofie pochodzi z Ligurii, pesto z pistacji to danie regionalne Sycylii, a bottarga to specjał z Sardynii (a także z wybrzeża Toskanii). 
Wspólnie z Anią z bloga Kuchennymi drzwiami zapraszamy Was do wypróbowania razem z nami kolejnego dania z serii Pasta e Vino!

PASTA E VINO! Ravioli z łososiem i porem (Ravioli con salmone e porri)


Zapraszam na kolejne pyszne danie z naszej akcji Pasta e vino! Przypomnę - akcja polega na tym, że razem z Anią z Kuchennymi drzwiami gotujemy danie z tego samego przepisu, we własnych domach, testujemy do niego wino i potem publikujemy przepis w tym samym czasie.
Na dziś Ania zaproponowała ravioli z łosiem. Oryginalny przepis i dużo zdjęć znajdziecie tutaj klik
Ja nie miałam ani foremki, ale radełka do wycinania ravioli, ale miałam maszynkę do ciasta. Nie musiałam wałkować, a moje dziecko miało świetną zabawę przepuszczając przez maszynkę ciasto. Dziękuję Aniu!!!!
Ravioli pyszne. Ciekawy smak zawdzięcza duszonym porom i dodatkowi cytryny.
Bardzo gorąco polecamy!

Aromatyczne pieczarki PORTOBELLO faszerowane kaszą i fetą (Funghi portobello ripieni)


Kupiłam po raz pierwszy te wspaniałe grzyby (jak to się stało, że dopiero teraz?) i przygotowałam je na podstawie przepisu znalezionego w sieci klik 
Użyłam włoskiej kaszy orzo,  w ww. przepisie jest pęczak, ale do grzybów pasuje w zasadzie każda kasza. Ja następnym razem zrobię z farro (o włoskich kaszach piszę tu klik)
Bardzo gorąco Wam polecam, Przepyszne!

PASTA E VINO! Czarne spaghetti z krewetkami i grzybami (Spaghetti nero di seppia con gamberi e funghi)


W Nowym Roku nowa odsłona projektu Pasta e vino!, który przygotowujemy dla Was razem z Anią z bloga Kuchennymi Drzwiami.
Proponujemy Wam bardzo ciekawe połączenie składników - krewetki i grzyby. A te grzyby to... shiitake! Do tego czarny makaron, świeże pomidorki i aromatyczny tymianek. Co Wy na to? Spróbujecie?
Moim zdaniem - rewelacja!
Zapraszam:


Cenci - toskańskie faworki z Vin Santo


Faworki po włosku nazywają się chiacchiere (czyli ploteczki :), choć podobnie jak w Polsce mają różne nazwy w zależności od regionu. W Toskanii nazywają się cenci albo donzelle. Zamiast spirytusu, dodawanego w polskich faworkach, we Włoszech dodaje się białe wino, grappę, marsalę czy vin santo. W zeszłym roku robiłam faworki z białym winem, klik, a w tym zrobiłam z vin santo i ze skórką z cytryny. Vin Santo to deserowe wino wytwarzane metodą tradycyjną z suszonych białych winogron.
Toskańskie faworki są grubsze od polskich, a tym samym mniej kruche, bardziej 'ciastowe'. Ja z tego samego przepisu zrobiłam dwie wersje - cienko rozwałkowane, w tradycyjnym kształcie i rozwałkowane grubiej, w kształcie toskańskich cenci. I zdecydowanie muszę stwierdzić, że te cieniutko rozwałkowane, kruchutkie, smakowały nam wszystkim zdecydowanie bardziej.
Zapraszam do wypróbowania toskańskiego przepisu!


RIBOLLITA- toskańska zupa z fasolą i chlebem


Zima w Toskanii to czas ribollity. Czyli chłopskiej zupy z fasoli, kapusty, różnych sezonowych warzyw i suchego toskańskiego chleba. Przygotowanej poprzedniego dnia i jedzonej następnego, po odgrzaniu (ri-bollita znaczy odgrzana). I potem przez kilka kolejnych :)
To bardzo pyszna, prosta zupka. Odkąd ją poznałam robiłam ją już wiele razy. Na początku w wersji, jaką robi Tomek, który z kolei przepis na nią wziął z zeszyciku z przepisami śp. Angelo. Ale jako że Angelo Toskańczykiem nie był (choć większość życia przeżył w Toskanii) to i jego zupa taka nie do końca toskańska jest....
W wersji klasycznej - serwowanej w restauracjach, ale i takiej jaką jedliśmy w domu u 'prawdziwych Toskańczyków' :) bardziej przypomina papkę, jest tak gęstsza, że można ją w zasadzie jeść  widelcem. Poniżej podaję obydwa przepisy, pięknie opisała je także na swoim blogu można je także inna "Polka w Toskanii" klik
Aha, bardzo ważne - ribollita to zupa bezmięsna! Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby dodawano tu jakiś boczek (a w polskich przepisach niestety tak). Za to z warzywami można dowolnie kombinować. Na przykład dodać cukinie czy pomidory, a pominąć cavolo nero :)

Makaron '15 z brokułem, tuńczykiem i anchois (Pasta con broccoli, tonno e acciughe)


Dzielę się z Wami przepisem na jedną z naszych ulubionych past. Nie wiem, jak to możliwe, że go tu jeszcze nie umieściłam?!!
Makaron'15, bo całe danie można przygotować w 15 minut!
To jedno z tych dań, które robi się błyskawicznie i jest naprawdę przepyszne. Wystarczy mieć świeżego brokuła, a wszystkie pozostałe składniki na pewno się w domu znajdą :)
Spróbujcie koniecznie!

Czerwona kapusta na ciepło - z kwaśnymi jabłkami i chrupiącymi orzeszkami



Od znajomej Włoszki dostałam główkę czerwonej kapusty. Ekologicznej, z własnego ogródka. Znajoma była absolutnie zachwycona swoją kapustą - że taka dobra i taka delikatna jej wyrosła...:)
A ja, hmm... nie bardzo miałam pomysł, co z niej zrobić. Kapusta zdecydowanie nie jest warzywem, które często gości w mojej kuchni (właściwie to tylko raz w roku - w formie wegebigosu na Święta), a już czerwonej to chyba nigdy nie kupowałam!
Na szczęście poratowano mnie przepisem. Banalnie prostym - jak to we Włoszech :) I pyszna wyszła! Eksperyment powtórzyłam, żeby mieć pewność, że to nie był przypadek. I za drugim razem była tak samo dobra.
Spróbujcie koniecznie, jestem ciekawa, czy Wam też posmakuje.

Chińszczyzna III - z makaronem mie, wędzonym tofu i groszkiem cukrowym


To kolejna propozycja chińskiego dania. Zresztą poprzednie dwie też bardzo polecam. W sumie niewiele się różnią - jakoś takie kompozycje składników mi najbardziej pasują. Nie lubię dodawać cukinii, kukurydzy czy innych brokułów :) Za to grzybki mun i marchewka - koniecznie! i jeszcze fistaszki!

Tym razem zamiast zwykłego tofu użyłam wędzonego, które dodatkowo wcześniej zamarynowałam. Groszek cukrowy to moje ostatnie odkrycie - świetnie pasuje do chińszczyzny (chyba lepiej niż fasolka szparagowa).

Ale najważniejsze jest to, że to danie przygotowałam moim nowym nabytku - w prawdziwym woku ze stali węglowej! (który najpierw musiałam wypalić na gazem w kuchni, a że kuchnia jest otwarta to zadymiłam totalnie cały dom :(  Jednak było warto. Różnica w stosunku do rondla jest kolosalna. Warzywa rzeczywiście pozostały idealnie chrupkie.
Bardzo Wam polecam prawdziwy wok (tzn. nie taki np. z Ikei, choć oczywiście jest to wyłącznie moje zdanie i wynika z mojego osobistego doświadczenia :)