Stek z tuńczyka białego i soliród (tonno alalunga e salicornia)


Stek jak stek, choć ten, który tu kupuję z tuńczyka białego krojony jest w poprzek kręgosłupa. Smażę go najprościej na patelni grillowej, nie potrzeba żadnych przypraw, można go nawet nie solić, taki jest pyszny! Oczywiście czas smażenia zależy od grubości steków i stopnia wysmażenia, jaki chcemy uzyskać.
Za to SOLIRÓD! Znacie, czy jest dostępny w Polsce? Tutaj w sezonie (czyli teraz, od końca maja) na stoisku rybnym można dostać bardzo apetycznie wyglądające wodorosty.
Rośnie tak klik

Gdy je pierwszy raz zobaczyłam zapytałam sprzedawczynię, co to jest i jak się to przygotowuje (tak przy okazji - tutaj sprzedawcy na działach rybnych są znacznie bardziej kompetentni niż ci, których znam z polskich sklepów - chyba już gdzieś o tym pisałam . Nie tylko znają się na rybach, potrafią o każdej coś powiedzieć, często słyszę jak podają klientom przepisy! ale także na prośbę obiorą ze skóry, sfiletują, wypatroszą, pokroją na carpaccio - i nie trzeba za to osobno dopłacać.
O solirodzie (uff... po włosku brzmi lepiej 'salicornia') pani powiedziała:
- Wrzucić na 2-3 minuty do wrzątku, wyjąć, przelać od razu zimną wodą, polać oliwą, skropić cytryną, ew. posolić i gotowe!

Spróbujcie, jeśli tylko będziecie mieli okazję. My zawsze kupujemy, gdy tylko pojawiają się w sklepach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz