Kasza gryczana niepalona z brokułami, grzybami i jarmużem


Dopiero co zrobione, zjedzone i od razu wrzucam przepis. Bo wyszło tak smaczne, że boję się, że zapomnę jak zrobiłam i ciężko będzie odtworzyć. Absolutnie bogate w witaminy, kolorowe, pachnące, pyszne! Inspirowałam się tym przepisem klik ale dodałam inne warzywa (które akurat znalazłam w lodówce), grzyby i użyłam kaszy niepalonej (którą wolę zdecydowanie bardziej). Bardzo polecam, fantastyczne danie jednogarnkowe, w wersji wegańskiej :) nie toskańskie co prawda, ale kaszę można tu dostać w sklepach ekologicznych, a jarmuż też pojawia się w COOPie.


Jeśli nie macie jakiegoś warzywa - pomińcie lub zastąpcie jakim macie :)


Składniki:
  • szklanka kaszy gryczanej niepalonej
  • marchewka
  • kawałek pora
  • łodyga selera naciowego
  • garśc grzybów (miałam pieczarki i shitake)
  • garść brokułów (używałam 'broccoletti' - takich młodych, długich pędów brokułów)
  • 2-3 łodyżki jarmużu 
  • ząbek czosnku
  • oliwa (dodałam też olej kokosowy)
  • sos sojowy
  • sól, pieprz
  • kumin, kurkuma, gałka muszkatołowa 
Wykonanie:
  1. Pora, czosnek, marchewkę i seler pokroić drobniutko. 
  2. Zagotować wodę. 
  3. Zagrzać oliwę (ew. z olejem kokosowym), dodać pora i czosnek, podsmażyć. 
  4. Dodać marchewkę i seler, podsmażyć. Dodać grzyby, smażyć razem mieszając. 
  5. Dodać przyprawy - po pół łyżeczki kurkumy i kuminu oraz szczyptę gałki. Zamieszać, przesmażyć. 
  6. Wsypać opłukaną kaszę, smażyć mieszając. 
  7. Wlać gorącą wodę (trochę ponad poziom kaszy), łyżkę sosu sojowego, dosolić, zmniejszyć gaz, przykryć i gotować ok. 10 minut (aż kasza będzie al dente). 
  8. W międzyczasie w osobnym garnku zagotować wodę, umyć różyczki brokuła i zblanszować 2 minuty we wrzątku. Wyjąć na sitko, przelać zimną wodą. 
  9. Z jarmużu odciąć twardą część, wyrzucić. Liście wrzucić do wrzątku po brokułach. Też zblanszować i wyłożyć na sitko. Oczywiście można te warzywa ugotować na parze. 
  10. Gdy kasza będzie gotowa dodać brokuła i jarmuż, zamieszać poddusić razem 2 minuty. Doprawić świeżo zmielonym pieprzem i podawać- od razu lub po podgrzaniu. Dobra także w temperaturze pokojowej. 
Smacznego!

2 komentarze:

  1. Świetny przepis! Nawet dzieciakom smakowało, a to się często nie zdarza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!to podziwiam :) ja nie odwazyłam się podac dziecku zjadlo spaghetti al pomodoro:)

      Usuń