Gadżety w kuchni

Chciałabym podzielić się z Wami moimi małymi odkryciami - przedmiotami, które całkiem niedawno poznałam, a które przydają mi się w kuchni. Oczywiście, to gadżety, można się bez nich obyć. Ale... jeśli można sobie ułatwić pracę, to dlaczego nie :)

GLINIANE NACZYNIA DO GOTOWANIA
Takich naczyń używałam w Polsce do przygotowywania greckiego dania shrimp saganaki (kupiłam je specjalnie, bo w takich podawano to danie na Krecie :) I tylko do tego.
Tutaj we Włoszech poznałam dania, których istotą jest przygotowanie w naczyniu glinianym, np. polpo ubriacopeposo i inne. Teraz używam ich regularnie, także dlatego, że potrawę można w takim naczyniu przygotować i od razu podać.
W takich naczyniach można gotować na kuchence oraz piec w piekarniku. Można je zmywać w zmywarce. 
Mają tę zaletę, że bardzo efektownie wyglądają, dania z nich lepiej smakują :) i są stosunkowo niedrogie - za dużą zapłaciłam 5 euro, za małe - 3,50. Oczywiście, mają tę wadę, że - jak to naczynia gliniane - mogą się potłuc. Ale... szczerze mówiąc nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek garnek spadł mi na podłogę :)
A to mój ostatni nabytek - z targu w Apulii. Najdroższe - duży rondel z rączką oraz miska, kosztowały po 8 euro... Szkoda, że te zdjęcia nie oddają tego, jak ładny to kolor...


OLIWA W SPRAYU


Bardzo, bardzo wygodny patent. W opakowaniu znajduje się oliwa extra vergine, Używam jej np. do spryskiwania patelni grillowej lub do spryskiwania warzyw, które zapiekam w piekarniku - z butelki czasem wyleje się zbyt dużo, a takie opakowanie daje większe możliwości dozowania oliwy.

OBIERACZKA DO CZOSNKU

Czy też miewacie problemy z obieraniem czosnku? Wiem, trzeba go czymś przycisnąć i wtedy skórka łatwiej schodzi, ale może się zdarzyć, że czosnek się zgniecie. A ktoś sprytny wymyślił taką śmieszną obieraczkę do czosnku. Ząbki czosnku wkłada się do środka, roluje i skórka łatwiej odchodzi od miąższu. Obieraczka kosztowała 1 euro.


SZCZYPCE DO NAKŁADANIA SPAGHETTI

A to wygodne szczypce do nakładania spaghetti i innych rodzajów długiego makaronu wprost z patelni, którą stawiamy na stole, na talerze gości.
W domu, w którym teraz mieszkamy były te metalowe - nadają się do aluminiowych garnków, ale już do teflonu czy ceramiki nie. Kupiłam te czarne, plastikowe - są większe i nie niszczą naczyń. Bardzo Wam je polecam. Świetnie sprawdziły się także przy nakładaniu długiej fasolki szparagowej.

MINI TARKA


Taką fajną minitareczkę - ma tylko 7 cm wysokości - wypatrzyliśmy u naszych włoskich znajomych, ale nigdzie tu nie znaleźliśmy. A okazało się, że jest dostępna w Polsce, w Duce. Używamy jej do parmezanu , albo do starcia gałki muszkatołowej.


WAŁEK

Bardo wygodny, cieńszy od naszego polskiego i zrobiony z jednego kawałka drewna, co sprawia, że rączki nie rozluźniają się i nie odpadają. 

ŁYŻKA DO WYJMOWANIA SMAŻONEK/ SMAŻENINEK?


Czy istnieje odpowiednie słowo? Chodzi o dania, które smaży się w głębokim tłuszczu - w moim przypadku kwiaty cukinii czy karczochy. Ta łyżka sprawia, że tłuszcz ocieka przez sitko, a smażone warzywo jest od góry przytrzymywane, aby nie spadło - bardzo praktyczne. Zapłaciłam 1,20 euro.

Wciąż szukam gadżetu, który widziałam kiedyś w telewizji, ale którego dotychczas nie udało mi się nigdzie znaleźć - specjalnego 'widelca'? do nabrania dokładnie jednej nitki spaghetti do spróbowania. Może Wy gdzieś widzieliście? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz