SERNIK (z ricotty i klasyczny)



Jak zapewne już Wam pisałam nie udało mi się tutaj znaleźć żadnego sera, który choć troszkę przypominałby nasz polski twaróg. A wybór różnego rodzaju białych serków jest ogromny! Poza znanymi u nas w Polsce ricottą i mascarpone (oraz Philadelphią, ale to już nie Włochy) są także: stracchino, robiola, crescenza – spotkaliście się z tymi nazwami? (wymieniam tylko takie białe).
Poza tym ricotta może być krowia, owcza, kozia albo mieszana!
Z braku polskiego twarogu najczęściej wykorzystuję ricottę, choć to jednak zupełnie nie to… Pisałam Wam już o ‘leniwych’ z ricotty oraz o ‘serniku’ z ricotty z brzoskwiniami czy z cytryną.
I tym razem także użyłam ricotty, ale zrobiłam z niej ‘sernik’ na wzór tego, jaki robię w Polsce z twarogu (z tym, że z połowy porcji, czyli z pół kilograma sera, nie rozdzielałam jajek i dodałam kawałki czekolady oraz ciut limoncello zamiast soku z cytryny).  Wyszedł… ciekawy. Zupełnie niepodobny do prawdziwego sernika, ale smaczny. Nazwijmy go więc zapiekanym deserem z ricotty z czekoladą. Polecam do wypróbowania, bo jest prościutki!
Poniżej podaję Wam obydwa przepisy: ten, który zrobiłam niedawno z ricotty i na najlepszy, klasyczny sernik z twarogu. A że Święta już za chwilę :) jeśli lubicie serniki, to ten przepis jest, moim zdaniem, idealny. Robiłam go już wiele razy i ZAWSZE wychodził pyszny.

Orzotto z warzywami na salsie cukiniowej


Do tego dania użyłam kaszy orzo, ale można ją spokojnie zrobić np. z pęczakiem.  
To kolejne danie z serii kasza+warzywa, ale ja je po prostu bardzo lubię. Robi się je szybko, są oczywiście bardzo, bardzo zdrowe, a poza tym pięknie, kolorowo wyglądają! Prawda?

Filet z ryby morskiej w aromatycznej panierce



Tym razem wpadł mi do koszyka filet z karmazyna! 
Nigdy go wcześniej nie jadłam. Ma bardzo smaczne mięso, ale…  niestety poszukując polskiej nazwy dla włoskiej ryby scorfano trafiłam na stronę WWF. Karmazyn jest na niej oznaczony jako ryba, która ma czerwone światło – według autorów strony jest to ryba zagrożona, przełowiona i nie powinno się jej kupować (jeśli mamy podejście ekologiczne, zależy nam na środowisku i utrzymaniu równowagi gatunków; itd.).
Po kilku dniach przygotowałam w podobny sposób filet z dorsza i też był bardzo smaczny. Wydaje mi się, że do tego przepisu lepiej użyć grubszego filetu ryby- tak, aby panierka zbytnio nie zdominowała smaku. 
Przepis podaję za stroną rossoincucina.it. 

Kremowa zupa z porów z chrzanem



Zupa z porów to idealne danie na jesień, a jeśli jeszcze dorzucić się do niej łyżkę chrzanu – rozgrzeje doskonale! Próbowaliście kiedyś?

Farrotto z dynią


Już coraz bardziej czuje się jesień, nasza morwa straciła wszystkie liście, a ja w końcu wyciągnęłam z szafy rękawiczki i czapki.
Jesień to dla mnie czas dyni (klik), grzybów, zup warzywnych i rozgrzewających dań z kaszą.
Tym razem przygotowałam przepyszne farrotto. Danie jest bardzo aromatyczne, słodkawe i doskonale nadaje się na jesienne dni.
Nie znacie jeszcze farro? Wielka strata. Ja też poznałam je dopiero tutaj, w Toskanii i absolutnie je pokochałam. Jeśli będziecie mieli okazję kupcie je koniecznie (albo dajcie mi znać - przywiozę Wam :)
Przepis zainspirowany przepisami ze stron włoskich, ale sama dobrałam składniki, które mi pasowały. Myślę, że to danie można też spokojnie przygotować z kaszą pęczak.

"Zalewajka"


Ulubiona zupa Uli (to jedno z tych dań, co do których mam pewność, że zawsze je zje :)
Zresztą moja w dzieciństwie też (moja rodzina pochodzi z okolic Kielc). Tylko ja dostawałam same ziemniaki zalane żurkiem i polane skwarkami. U mnie w domu jadło się tę zupę na śniadanie.
Dla Uli Babcia przygotowywała ją w trochę innej wersji - z dodatkiem cielęciny.
Teraz, gdy Ula już nie je mięsa, chce, żeby przygotowywać jej zalewajkę z ziemniakami i z marchewką. I taki przepis tu podam. Taka zupka wygląda biednie, nie jest bardzo wartościowa, ale za to smaczna :)
W wersji dla jedzących mięso można ją polać skwarkami lub dodać do niej pokrojoną w kawałki kiełbasę.

Sałatka z fenkułem


Aktualnie mamy sezon na wszystkie składniki – fenkuły z pola, granty z ogrodu, a pomarańcze przyjechały z Sycylii. I jest sezon na trufle – ciekawe jak smakowałyby ta sałatka posypana wiórkami świeżych trufli? Oliwa truflowa, moim zdaniem, doskonale komponuje się z anyżkowym posmakiem fenkuła i słodkością pomarańczy. Wydaje mi się, że pomysł na taką kompozycję mam w głowie z GP, ale nie jestem do końca pewna. Być może też zamiast pomarańczy były proponowane grejpfruty? Spróbujcie?
Oczywiście możecie użyć zwykłej oliwy jeśli akurat nie dysponujecie świeżymi truflami, ani nie macie oliwy truflowej:)

A tu jeszcze wersja z grejpfrutem zamiast pomarańczy. Też dobre

I jeszcze fenkuł, grejpfrut, czerwona cebula i czarne oliwki - ta to dopiero jest mocna! Wszystkie smaki wyraziste, więc żaden nie ma szans dominować - bardzo ciekawe. Ale nie dla wszystkich :)


Zupy toskańskie


Kupione w sklepie!
W Coopie była promocja na zupy toskańskie, dla osób mających kartę Socio (czyli taką specjalną kartę stałego klienta, na którą zbiera się punkty, które potem można wymieniać na różne artykuły i dzięki której można kupować produkty będące w promocji nawet do 50% taniej). 
A kupiłam je dlatego, że były sprzedawane w glinianych miseczkach (zobaczcie na podstronie o gadżetach naczynia, których używam).
Te dwie zupy to najpopularniejsze, typowe zupy toskańskie. Zawsze są w sprzedaży w supermarketach na działach z gotowymi daniami, i bardzo często są podawane w czasie toskańskich fest. Zupę chlebową zdarzyło mi się parokrotnie jadać we włoskich domach.
Przypominam tu moje przepisy na ribollitę do której także dodaje się chleb (choć minestra di pane ma trochę inne składniki) i na zupę z farro.
Za zupy zapłaciłam 2,75euro.

Sargus z ziemniakami pieczony


Tu, w Toskanii, w sklepach rybnych i na stoiskach w supermarketach mam ogromny wybór świeżych ryb. Kupuję je co najmniej 2-3 razy w tygodniu. Na początku był to tylko łosoś i dorsz :) I pstrąg. Ale z czasem się ośmieliłam i zaczęłam wypróbowywać inne, niedostępne niestety w Polsce świeże ryby. Bardzo często kupuję sardynki, sardele (alici, acciughe) - obtaczam je w mące i smażę krótko w głębokim tłuszczu, dorady, labraksy (branzini) - w folii w piekarniku lub z grilla, sole - proszę w sklepie o sfiletowanie i smażę je na maśle z szałwią. A także kurki czerwone (gallinelle), barweny (triglie) - dodaję do sosów do makaronu. Czasami okonia nilowego i palombi (rekinki) - duszę je na patelni z pomidorami. Cały czas przymierzam się do żabnicy (coda di rospo). Jadłam ją u znajomej i była przepyszna. Niestety cena... 23 euro za kilogram :(
Dostępność świeżych ryb zmienia się wraz z porami roku. Teraz poławia się m.in. saraghi. I tę właśnie rybę kupiłam i przyrządziłam w piekarniku.
Rzadko podaję tu przepisy na ryby, które ciężko dostać w Polsce. Ale ten przepis można zastosować także do innych ryb pieczonych w całości, spróbujecie?
Saragusy występują w morzu Śródziemnym, pływają na głębokości do 100m. Mają zwarte, bardzo smaczne mięso. To ryby poławiane w morzu (głównie z łodzi), nie hodowlane.
Moja ryba ważyła ok. 0,5 kg, w sklepie poprosiłam sprzedawczynię o jej oczyszczenie.
Pyszna była po upieczeniu...

Kotleciki z łososia i ryżu


Pyszne i szybkie kotleciki do przygotowania których można wykorzystać ryż, który został z poprzedniego dnia. My na kolację mieliśmy łososia z tego przepisu klik  oraz risotto bianco (czyli taką podstawę: oliwa, szalotka, ryż arborio, biale wino, bulion warzywny, masło, parmezan). 
A z tego, co zostało (hm, jak się domyślacie - Ula niejadek :) zrobiłam następnego dnia na obiad kotleciki. Pyszne wyszły, mniam! Oczywiście, aby zrobić te kotleciki wystarczy kawałek łososia ugotować na parze lub upiec i dodać zwykły biały ryż.

Aromatyczna tarta z cukinią i ricottą



Aromatyczna tarta, a po włosku "torta saporita" - czyli raczej tort niż tarta :)
I rzeczywiście - nadzienia jest sporo, dużo ricotty, więc wychodzi taki "sernik" z cukinią. Przepyszny!!
Przepis dostałam od włoskiej znajomej - najpierw jadłam u niej, potem zrobiłam sama. I polecam Wam bardzo gorąco!

Szybki pasztet bezmięsny - z cieciorki i warzyw


Ugotowana cieciorka zostałam mi po robieniu sałatki z cieciorką i fetą klik, warzywa po sałatce z kuskusem klik. Cieciorkę i warzywa zmiksowałam (można też przepuścić je przez maszynkę, ale tutaj jej nie mam), dodałam jajka, przyprawy i upiekłam. Wyszedł z tego pyszny - i bardzo zdrowy! - pasztet, który świetnie smakował na kanapce. Kładłam na nim jeszcze pomidorka lub smarowałam chrzanem. mniam...
Poniżej podaję składniki i proporcje na pasztet, który jest na zdjęciu - oczywiście bardzo go polecam i gwarantuję, że wyjdzie pyszny. Ale pamiętajcie, że składniki spokojnie można modyfikować i przyprawiać wg. własnych preferencji. Zamiast cieciorki można użyć fasoli, można dać inne warzywa, inne przyprawy, posypać innymi pestkami (np. słonecznikowymi). Ważne, aby dodać jajka, które wszystko połączą i upiec. Taki pasztet to świetny dodatek do porannego chlebka. Można go też zamrażać (choć ja tego prawie nigdy nie robię - zjadamy go w całości w ciągu 2-4 dni). Nie przejmujcie się, jeśli wyjdzie trochę zbyt "miękki" - może nie będzie łatwo go pokroić na idealne plastry, ale na chlebie i tak się go rozsmarowuje :)
Przy okazji przypominam także pyszny pasztet z soczewicy z pieczonym czosnkiem, który robiłam na Święta WN klik.

Kuskus z warzywami


Bardzo prosta i smaczna sałatka. Dobra na lekką kolację lub jako przystawka, gdy macie gości. Ja jadłam ją u znajomych Włochów. Tutaj kuskus jest stosunkowo popularny, można go dostać w każdym w supermarkecie, często nawet kilka marek do wyboru. Poniżej proponuje wersję taką, jaką zostaliśmy poczęstowani - bardzo nam smakowała.
Użyłam dwóch rodzajów kuskusu - zwykłego i wersji piccante (w stosunku 3/4 zwykły, 1/4 piccante), ale oczywiście można użyć tylko zwykłego i doprawić według własnych preferencji.
Warzywa najlepiej ugotować na parze.
Aha, przy okazji gorąco polecam Wam także inną - moją ulubioną -  sałatkę z kuskusem, tę cytrynową

Tarta z tuńczykiem i oliwkami


Bardzo smaczna tarta "zimowa", zobaczcie składniki - pasują Wam?
My ją bardzo lubimy, robi się ją błyskawicznie i jest taka "konkretna".
Użyłam do niej całych wypestkowanych oliwek włoskich typu taggiasche (z Ligurii). I znowu ciasta francuskiego (a nie kruchego), chyba je wolę w tartach.
Oczywiście, polecam do wypróbowania!
Jeśli nie przepadacie za oliwkami, lub akurat nie macie w domu, to do takiej tarty pasują też np. pieczarki. Dodatkowo można tartę posypać ziołami, np, szczypiorkiem czy oregano. Właściwie można fajnie kombinować ze składnikami, zalewa jest taka sama jak w wielu tartach: śmietana, jajko i ser.

Toskańska zupa z kaszą farro (minestra di farro)

Zupę tę zdarzało mi się zamawiać w restauracjach w ramach poznawania lokalnej kuchni. Tym razem po raz pierwszy zrobiłam ją sama i muszę Wam powiedzieć, że... chyba miałam naprawdę dobry przepis :))
Wzięłam go ze starego segregatora z przepisami, który znalazłam tu gdzieś w szafie... W segregatorze pani domu zbierała przepisy dodawane do gazety codziennej La Nazionale. Segregator nosi tytuł La cucina toscana, 72 ricette della cucina di casa nostra (czyli: Kuchnia toskańska, 72 przepisy z naszej kuchni).
Zupka pyszna, aromatyczna, sycąca. Taka zimowa. Ugotowanie jej zajmuje trochę czasu, ale jest bardzo proste.

PEPOSO - wołowina w winie i pieprzu


Peposo o tradycyjne danie toskańskie, a dokładniej potrawa z okolic Florencji, z Imprunety - z miasta znanego z wyrobów z terakoty). Historia tej potrawy dania sięga  podobno początku XV wieku (na końcu przepisu możecie przeczytać kilka słów o pochodzeniu peposo - bardzo ciekawa historia).
Potrawa bazuje na 3 głównych składnikach - mięsie wołowym (muscolo), duszonym przez kilka godzin w winie chianti, z dodatkiem dużej ilości pieprzu (dlatego nazywa się peposo).
Istotą tej potrawy jest duszenie jej w naczyniu glinianym, które podobno znacząco wpływa na jest walory smakowe. A może to tylko kwestia tradycji? Myślę, że użycie naczynia ceramicznego czy szklanego nie powinno znacząco obniżyć smaku potrawy :) Spróbujecie?
Peposo zjada się z chlebem (oryginalnie toskańskim, niesolonym), który macza się w sosie. Moim zdaniem pasują też ziemniaki czy kasza (oraz popularna we Włoszech polenta).
Oczywiście niewątpliwą zaletą tej potrawy jest łatwość jej przyrządzenia :) Trzeba tylko pokroić mięso na duże kawałki (nie polecam kupowania gotowych kawałków na gulasz) i dodać pozostałe składniki. I do pieca na kilka godzin...
Zaletą jest też to, że peposo można przygotować z wyprzedzeniem - jak to bywa z tego typu potrawami, następnego dnia, po odgrzaniu, jest nawet jeszcze lepsze...

Ciasto bardzo CZEKOLADOWE


Przepyszne ciasto dla wielbicieli czekolady. Robiłam je już wiele razy, więc spokojnie mogę Wam polecić. Na pewno się uda i będzie pyszne. Mocno, mocno czekoladowe! !
Sekretem jest polewa, którą wylewa się gorącą na gorące, właśnie wyjęte z piekarnika ciasto. Dzięki temu polewa wsiąka w ciasto i sprawia, że jest one wilgotne, esencjonalne, czekoladowe.... mniam...

(choć muszę niestety przyznać, że ciasto, które jest na zdjęciu nie do końca wygląda tak, jak powinno - robiłam je w tym starym piekarniku, w którym teraz muszę piec, bez termoobiegu, bez wskaźnika temperatury... więc chyba za bardzo się spiekło z wierzchu i polewa za mało wsiąkła... - ale i tak wyszło prze przepyszne!!! :)

Tym razem zajadaliśmy je w towarzystwie bitej śmietany i nalewki bzowej od Cioci Anny :)

Upiekłam je w okrągłej formie, ale oczywiście można użyć prostokątnej i pokroić ciasto na kwadraty. 
(przepis podawany był kilka lat temu na GP, ot tu: klik - zobaczcie, jak się nim zachwycają)

Zupa z kaszą jęczmienną (orzo perlato)


Tę pyszną zupkę przygotowuję w dużym stopniu pod kątem mojego dziecka (w ramach akcji "jemy kasze" :) Na szczęście Ula-niejadek kasze lubi. I taką zupę zjada bardzo chętnie. Uf..
Tutaj robię ją z kaszą, która nazywa się orzo perlato (orzo to jęczmień), ale nie jest to to samo, co nasza kasza perłowa - ziarna są całe, nie cięte. Bardziej przypomina pęczak, ale wydaje mi sie, że ziarna są troszkę mniejsze. Nie jest też podobna do sprzedawanej w PL kaszy orkiszowej (widziałam tylko BIO, wydawała mi się ciemniejsza od tej włoskiej). Na końcu przepisu wklejam zdjęcie orzo perlato.
W każdym razie ja tę kaszę gotuję osobno. W przypadku kaszy o drobniejszych ziarnach można ją dodać bezpośrednio do warzyw i ugotować wszystko razem.

Chili no carne


no carne to oczywiście wersja, która robię dla siebie (niektórzy pewnie nazwaliby ją: fasola z pomidorami :)) ale zapewniam Was, że jest bardzo pyszna.

Poniżej podam przepis na chili con carne, które zdarza mi się robić dla gości. Jest bardzo proste w przygotowaniu, można je przygotować z wyprzedzeniem i podawać na wiele sposobów (podam je na końcu przepisu) - jest to dodatkowo o tyle wygodne, że można je jeść przez parę dni pod rząd, za każdym razem jako inne danie.
Ja do mojej wersji nie dodaję ani papryki ani kukurydzy, choć te warzywa przeważnie spotyka się w chili con carne. Po prostu wypróbujcie swoje wersje, to bardzo fajne, szybkie i sycące danie.
Jeśli nigdy nie robiliście to bardzo Was zachęcam, żebyście spróbowali.
Aha, w wersji bez carne pomijamy mięso :)

Gulasz warzywny z fetą


Ciekawa propozycja na pyszną, zdrową i pożywną kolację. To jedno z moich ulubionych dań warzywnych na ciepło z dodatkiem fety. Świetnie smakuje z polskim chlebem żytnim, ale może pełnić rolę contorno do mięsa. Bardzo polecam do wypróbowania!

Przepis podawany był już dawno na GP, nie pamiętam niestety autora.

Tagliatelle z borowikami (funghi porcini)



Nareszcie sezon na grzyby! Troszkę popadało, więc rosną i są już dostępne we wszystkich sklepach i na targu. Co roku przyrządzam je w ten sposób - bez masła i śmietany, tylko oliwa, czosnek, natka pietruszki. I białe wino, oczywiście :) - trochę dolewam do grzybów, resztę do kieliszków.
Danie proste, ale bardzo smaczne i aromatyczne. Jeśli nie macie świeżych grzybów, można oczywiście zrobić z mrożonych.  Efekt będzie tak samo dobry!
Aha, po włosku borowiki to... świniaczki :)))
Na zdjęciu grzyby podane są z makaronem linguine, ale klasycznie powinno się podawać z tagliatelle. Oczywiście pasują też grubsze pappardelle - po prostu dodajcie swój ulubiony makaron, na pewno będzie pyszne.

Cieciorka z pomidorami (curry z ciecierzycy)


Kolejna pozycja z naszego stałego menu jesienno-zimowego. Bardzo pożywne, pyszne i rozgrzewające danie jednogarnkowe. Smakuje równie dobrze po odgrzaniu, więc można je przygotować z wyprzedzeniem. Przygotowanie jest bardzo proste - tylko cieciorka, cebula, pomidory i dużo azjatyckich przypraw :) - jeśli nie macie ich w domu, to z łatwością nabędziecie je w każdym sklepie z żywnością orientalną (np. Kuchnie Świata). Przepis pochodzi z książki: Kuchnia azjatycka. W oryginale polecają podawać curry z indyjskim chlebkiem naan lub chapati (też do kupienia w KŚ, a także w Marks&Spencer), ale my najczęściej jemy z dobrym polskim chlebem na zakwasie.
Na zdjęciu chlebek, który robię tutaj- polski zakwas żytni, ale mąka włoska pszenna razowa- żytniej tu w ogóle nie ma w sklepach, we Włoszech żyta się nie uprawia.
Bardzo Wam polecam to danko, jest świetne na kiepską pogodę za oknem...

Wołowina duszona w winie


To dnie mięsne, które czasem na 'specjalne życzenie' przygotowuję w sezonie jesienno-zimowym. Zawsze wszystkim bardzo smakuje, jest łatwe i można je przygotować z wyprzedzeniem - najlepiej smakuje przygotowane dzień, a nawet dwa dni przed podaniem. Pasuje do niego kasza lub np. kopytka (ja najczęściej podaję z kaszą gryczaną).
Przepis podawany był kilka lat temu na GP.

Sałatka z kuskusem



Sałatka typu tabuleh, ale robiona trochę inaczej. Kuskusu nie zalewa się wrzątkiem, ale "gotuje się" w cytrynie (dodałam tu cudzysłów, ponieważ soku z cytryny nie gotujemy, a to on "gotuje" kaszę).
Dzięki temu sałatka ma przepyszny, delikatny cytrynowy smak.
Jest bardzo łatwa do przyrządzenia, to kolejne danie z naszego zestawu ulubionych sałatek na przyjęcia - i zawsze jest chwalona :)

Ps. zdjęcie niestety zrobione gdy już w miseczce mało zostało - następnym razem muszę być szybsza...

Sałatka z tortellini i szynką


Bardzo treściwa sałatka, która w zasadzie pełni rolę primo piatto. Przepis podawała kilka lat temu marghe_72 na Galerii Potraw. Kiedyś robiłam ją dość często, a potem o niej zapomniałam. A teraz przypomniałam sobie przy okazji robienia przyjęcia, na które przyszło wielu Włochów. Sałatka zniknęła z miski w całości, wszyscy brali dokładki :) to chyba najlepsza rekomendacja, abyście spróbowali!
Użyłam gotowych tortellini typu fresco, tym razem z ricottą i szpinakiem, ale mogą być każde inne (np. z prosciutto). Dodałam włoską bresaolę, ale może być np. prosciutto lub szynka szwarcwaldzka.

Tarta z figami i kozim serem



Piękna i pyszna tarta, niezwykła kompozycja smaków - słodkie figi, ser kozi, orzechy włoskie, zioła...

Robię ją co roku, podobnie jak figi z gorgonzolą. Aby mieć pełen trzydaniowy obiad na deser można podać figi pieczone :)
Bardzo, bardzo Wam polecam tę tartę.
Mi tym razem zabrakło czasu na zrobienie kruchego ciasta, więc użyłam gotowego ciasta francuskiego, ale przepis na ciasto oczywiście podaję. Użyłam sera koziego typu camembert, o takim kształcie, jak na zdjęciu, ale oczywiście może być inny serek kozi i np. okrągłe plastry.
Przepis pochodzi z książki "Tarty na słodko i słono" Mayi Barakat - Nuq, a podawany był kiedyś na GP. 

Herbata z miętą i szałwią


Chciałbym Wam zaproponować sposób na herbatę, jaką pijemy tego lata. Jest naprawdę bardzo, bardzo smaczna. To właściwie bliskowschodnia metoda przyrządzania herbaty, a więc w zasadzie powinna być bardzo mocna i bardzo słodka - my jednak robimy ją mniej mocną i nie słodzimy.

Do naczynka do zaparzania wsypujemy 3 łyżeczki herbaty liściastej (używamy Dilmah Earl Grey),
dorzucamy listki świeżej szałwii i świeżej mięty (po 7-10 listków), zalewamy 0,5 litra wrzątku i zaparzamy.

I pijemy w filiżankach z cieniutkiej porcelany :)
lub w małych do espresso, jeśli zdecydujecie się na wersję bardziej mocną :))



FIGI z gorgonzolą i szynką parmeńską


Najprostsza przystawka z fig. Na moim zdjęciu nie prezentuje się może zachęcająco, ale jest naprawdę pyszna.
Figi należy naciąć na x, włożyć do środka kawałki gorgonzoli dolce (lub innego sera, jeśli nie lubicie gorgonzoli - może być np. ser kozi), zawinąć w plaster szynki i zapiec.
Polać sosem z oliwy, octu balsamicznego, płynnego miodu, soli i pieprzu.
Podać z rukolą.

ps. (oczywiście szynkę można pominąć, też będzie pyszne :)

Makaron '15 ze świeżymi pomidorami i fetą


Kolorowy, lekki, letni makaron, do którego wykorzystujemy świeże dojrzałe pomidory. Robi się go błyskawicznie a jest naprawdę bardzo, bardzo smaczny. Spróbujcie koniecznie!

Figi pieczone z czerwonym winem

Figowce wokół obrodziły, więc czas na dania z figami! Czy też uwielbiacie te słodkie, cudowne owoce. Oczywiście nie w postacie zasuszonej, ale te świeże. A my mamy ich teraz tak dużo dookoła... Zapraszam do Toskanii :))
Na początek przepis na figi deserowe. Jak (prawie) wszystko, co robię - banalnie proste w przygotowaniu i o niebanalnym smaku :)))
Świeże figi można kupić w PL, poszukajcie, na pewno znajdziecie. Ja od kilku lat kupowałam je na początku września i przygotowywałam na 3 sposoby (przystawka, tarta i deser). Zaczynam od deseru, bo takie dziś podałam, ale wkrótce dodam także pozostałe dwa sprawdzone przepisy. I jeszcze pewnie parę nowych.

Ośmiornica duszona w czerwonym winie (polpo ubriaco)


Polpo ubriaco, czyli... pijana ośmiornica :) Rybak ją upoił czerwonym winem. Ah, ci Włosi... ;)))
A tak na poważnie :) to rzeczywiście bardzo, bardzo stary rybacki przepis pochodzący z okolic Livorno.
Tak przy okazji to polecam Wam gorąco książkę Oriany Fallaci, której akcja umieszczona jest w Toskanii - Kapelusz caly w czeresniach. Niesamowita, magiczna książka. Dowiedziałam się między innymi wielu ciekawych rzeczy o przeszłości portowego miasta Livorno.
Wracając do ośmiornicy - jakiś czas temu jadłam to danie w restauracji i baaardzo mi zasmakowało. Postanowiłam spróbować zrobić w domu - i było tak, jak się spodziewałam: prosty przepis, mało składników, a efekt doskonały. Specjalnie pod kątem tego dania kupiłam gliniane naczynie do długiego gotowania w niskiej temperaturze. Ale oczywiście porządny rondel z grubym dnem też będzie ok.
Taką ośmiornicę robiłam już kilka razy i za każdym wychodziła znakomita (kiedyś jeden z naszych zacnych gości spróbował i stwierdził "Dobre. Jak podroby" :))))
Najlepiej kupcie ośmiornicę mrożoną- mrożenie sprawia, że włókna kolagenowe zawarte w mackach ośmiornicy zostają przerwane i wtedy na pewno wyjdzie miękka i delikatna.Tutaj dziewczyny fajnie opisują ośmiornicę i sposoby na jej zmiękczenie klik
Spróbujcie koniecznie!

Sałatka ziemniaczana z kaparami


Najprostsza, bardzo pyszna sałatka ziemniaczana. Nasza ulubiona. Wbrew pozorom dobra latem - można ją przygotować z młodych ziemniaków (ja użyłam czerwonych, sałatkowych).
W składzie tylko ziemniaki, kapary i czerwona cebulka. Ziemniaki ugotowane w mundurkach, wystudzone, obrane, pokrojone w kostkę. Kapary z octu, malutkie. Cebulka czerwona, młoda. Wszystko zalane sosem z ostrej musztardy typu dijon, zwykłej musztardy, majonezu i octu z białego wina. Przyprawione solą i pieprzem. I dobrze schłodzone. Naprawdę jest bardzo smaczna, polecam do spróbowania!

Semifreddo z malinami


Fantastyczny, słodki i kaloryczny :) deser na lato! Śmietankowe lody z malinami i cukiereczkami czekoladowymi. Mniam, to jest naprawdę przepyszne...
Przepis znaleziony dawno temu na Galerii Potraw.
Od tamtej pory robię każdego lata, w tym roku już trzeci raz. Bardzo serdecznie polecam!
Do deseru dodaje się ciasteczka Maltesers, tutaj nie udało mi się ich kupić, ale w PL zawsze je dodawałam.
ps. (nie wiem, dlaczego na zdjęciu wyszedł żółty kolor? w rzeczywistości deser jest kremowy - może jak zrobicie ten deser to przyślecie mi lepsze zdjęcie i wtedy podmienię? :)

Makaron z pesto i krewetkami


Kolejne danie makaronowe z serii "łatwe, szybkie i pyszne" - tym razem pesto i krewetki. Dzięki, Kocia& Co. :)
Do tego dania możecie użyć spaghetti lub linguine. Dodatek czerwonej papryki bardzo ciekawie podbija smak i uatrakcyjnia wygląd dania. Proponuję dodać już obrane krewetki (choć oczywiście takie w skorupce, lub choćby z samym ogonkiem, wyglądałyby bardziej atrakcyjnie - ale mniej wygodnie się je). Pesto zróbcie sami lub użyjcie gotowego - w tym drugiem przypadku zwróćcie uwagę, aby było to dobrej jakości pesto genevese, bez dodatku ziemniaków i tym podobnych zapełniaczy.

Szybki sernik z karmelizowanymi cytrynami


Przepis na ten sernik znalazłam jakiś czas temu na stronach GW. Robiłam go już kilka razy - oprócz tego, że jest bardzo smaczny, to również jest szybki do zrobienia, mogę go robić z ricotty (choć na pewno z twarogu byłby jeszcze lepszy...) i mam dostęp do niepryskanych cytryn. Spróbujcie! Sernik wychodzi dość płaski, dlatego z poniższych proporcji najlepiej robić go w małej foremce (max. 20 cm średnicy).

Mozzarella marynowana


Czy znaliście ten sposób na podanie mozzarelli? Ja wcześniej nie.
Przepis pochodzi od Jamiego O.  - dziękuję Dorocie za poczęstowanie mnie tą przepyszną przystawką podczas naszego pobytu w PL.
Od tamtej pory robiłam ją już kilkakrotnie - to fajna alternatywa dla klasycznej mozzarelli z pomidorami i bazylią.
Gdy ją podałam podczas kolacji dla znajomych Włochów, zniknęła z talerza w 5 minut - wszyscy brali dokładki.
Mam nadzieje, że Was przekonałam i zachęciłam :) Spróbujcie koniecznie - na pewno zaskoczycie Waszych gości, bo taka sałatka nie tylko wspaniale smakuje, ale też pięknie wygląda.
Mozzarellę należy przygotować co najmniej godzinę przed podaniem i wstawić do lodówki.
Jeśli nie macie świeżej papryczki, ani świeżych listków majeranku, możecie je zastąpić suszonymi. 

Grillowane mątwy mini (seppioline)

Bardzo proste i smaczne danie.
Bardzo "morskie" -  i wygląd i smak i przede wszystkim zapach kojarzy się z wakacjami, z leniwym rozkoszowaniem się przepysznymi owocami morza w nadbrzeżnej knajpce dla "lokalsów", gdzieś na piaszczystej plaży nad Morzem Śródziemnym... ... mhmm...
Macie takie miejsca? takie wspomnienia? Na pewno! To danie znakomicie je przywoła.
Spróbujcie koniecznie, na pewno uda Wam się kupić minimątwy, jeśli nie świeże to chociaż mrożone (zaleta tych ostatnich jest taka, że będą już oczyszczone).

Kasza farro z owocami morza (Farro con misto mare)


Risotto - tak, spaghetii - oczywiście, ale kasza? Z owocami morza? A jednak. Poznałam to danie jakiś czas temu w okolicznej knajpce i od tego czasu zawsze je tam zamawiam (choć risotto i spaghetti też serwują :)
I już parę razu robiłam w domu. Naprawdę pyszne wychodzi, gorąco Was zachęcam do spróbowania.
Roboczo, na takie danie możemy mówić "farrotto" :)

Makaron '15 - pesto, cukinie i kwiaty


Znów kwiaty cukinii... ale tak bardzo je polubiliśmy. Nie tylko w najprostszej wersji, czyli smażone w cieście, ale także w risotto czy w tarcie.

Kwiaty cukinii i kwiaty dyni można tu kupić przez cały rok, więc szalejemy :)
Dziś na obiad były z makaronem i pesto. Bardzo smaczne, szybkie i tanie danie (tym bardziej, że bazylia, cukinia i kwiaty były z ogródka). Przepis z włoskiej gazetki. Na pewno do powtórzenia.

Sorbet cytrynowy


Idealny deser na włoskie i polskie lato w tym roku :)
Sorbet jest kwaśny, ale nie za kwaśny. Dokładnie taki, jaki powinien być sorbet cytrynowy. Doskonale orzeźwia - jestem pewna, że Wam posmakuje. Przepis wypróbowany i naprawdę gorąco go Wam polecamy.
Pod koniec jeszcze specjalna wersja dla dorosłych wg. JN.
Aha- sorbet ma tylko 3 składniki - ta informacja ma Was zachęcić do zrobienia :)
Wykonanie zabiera troszkę czasu, ale efekt na pewno jest tego wart!

Gazpacho


Po prostu: Gazpacho. Hiszpański chłodnik z pomidorów. W mojej wersji bez chleba, choć zgodnie z oryginalnym hiszpańskim przepisem powinno się jeszcze dodać miąższ z chleba pszennego. Miąższ dodawałam, gdy robiłam gazpacho z dodatkiem soku pomidorowego - wtedy chleb służył dodatkowemu zagęszczeniu zupy. W przepisie poniżej użyłam tylko warzyw i przypraw. Chłodnik jest pyszny, lekki, idealny na gorące dni. Jeśli nie macie czasu na porządne schłodzenie możecie dodać kostki lodu. Jednak przetrzymanie parę godzin w lodówce służy nie tylko schłodzeniu, ale także 'przegryzieniu się' smaków. Czyli najlepiej zrobić rano lub nawet dzień wcześniej. Polecam Wam go.. to znaczy chłodno :)))

PARZYBRODA - młoda kapusta z ziemniakami


Kolejne danie mojego dzieciństwa, przygotowywane latem ze słodkiej młodej kapusty i młodych warzyw. Ukochana zupka, którą gotowałam mi Babcia, na wsi, z warzyw z własnego ogródka... Najlepsze z kromką świeżego razowego chleba z masłem...
A w tym roku robiłam z kapusty z mojego pierwszego własnego ogródka - ale to jest radość! Kolejne główki dojrzewają na grządce...

Letnie przystawki marynowane


Podawałam już przepis na marynowaną paprykę, a teraz mam propozycję na marynowaną cukinię, bakłażana i...kabaczka. Cukinię i bakłażana przygotowuję podobnie, tzn. najpierw kroję w cienkie plastry, a potem grilluję i marynuję w oliwie z przyprawami. I pewnie takie potrawy znacie, a może nawet je robiliście - świetnie pasują do dan z grilla. Ale czy przygotowywaliście kiedyś marynowanego kabaczka? Ja dotychczas używałam kabaczka do dwóch dań: do duszonych warzyw i do kabaczka faszerowanego (robiłam dziś, ale zapomniałam sfotografować..., więc przepisu też na razie nie wrzucam. A szkoda, bo pyszny wyszedł.)  W każdym razie przepis na banalnie prostego i niebanalnie smakującego kabaczka marynowanego dał nam znajomy Włoch.  Bardzo to smaczne jest! A że kabaczek z naszego ogródka, to tym smaczniejsze...  :)

Ciasto z ricottą i brzoskwiniami

Przepyszne, lekkie ciasto na lato. I oczywiście banalnie proste w wykonaniu :) Przepis znaleziony na włoskim blogu (tu jest oryginalny przepis, bogato ilustrowany). Robiłam pierwszy raz, ale na pewno powtórzę. Boski aromat brzoskwini i wanilii, kruchy migdałowy spód, delikatna masa serowa, słodka kruszonka... mniam... Serdecznie Wam polecam!!!

Pieczona faszerowana cukinia oraz jej kwiaty na posłanku z pomidorków


Wszystko, oprócz ricotty  jest z naszego ogródka: cukinie, kwiaty cukinii, pomidorki, zioła, nawet oliwa, której teraz używam pochodzi z otaczających dom gajów...Dla mnie to zupełnie nowe doświadczenie. Niezwykłe...
Bardzo Wam polecam to lekkie danie na lato!
Ps. oczywiście można pominąć kwiaty cukinii,ważne natomiast aby cukinie były młode i małe. Kwiaty cukinii, i inne niecodzienne w PL warzywa,  można kupić tu http://www.majlert.pl/ , widziałam je także na Targu Śniadaniowym na Żoliborzu, kosztowały 10 zł za 6 sztuk.
Pamiętajcie też o smażonych kwiatach cukinii

Prawdziwe TIRAMISU

Takie tiramisu robię od zawsze. I zawsze wychodzi pyszne. Przygotowanie tiramisu jest banalnie proste - jeśli jeszcze nigdy nie robiliście, koniecznie spróbujcie, bo efekt jest tego wart. Moim zdaniem najlepiej smakuje po 2 dniach w lodówce. Żubrówka zamiast amaretto sprawdza mi się znakomicie.

Bób z kurkami


Czy Wy też uwielbiacie bób? Ja czekam na niego cały rok (podobnie jak na szparagi). Do tej pory zawsze "przyrządzałam' go najprościej - czyli gotowałam w osolonej wodzie i zjadałam jeszcze gorący. Widziałam wiele przepisów na sałatki z bobu, ale nigdy na żadną się nie skusiłam- jakoś tak mi było szkoda marnować smak bobu w sałatce :)
Aż do czasu, gdy Dorota (pozdrawiam!) poczęstowała nas czymś absolutnie przepysznym- duszonym bobem z kurkami! Mniam... Oczywiście następnego dnia przyrządziłam taki sam. I następnego, i następnego... Dobrze, że codziennie mieliśmy gości...
Bardzo Wam polecam wypróbowanie tego sposobu na bób, nawet jeśli do tej pory, tak jak ja, jedliście go tylko saute. 
(Jaka szkoda, że tu, we Włoszech sprzedają tylko bób w strączkach, na wagę :(